Aztec.pl - Forum Dyskusyjne
¦wiat wirtualnego latania

Prawdziwe lotnictwo - Badania Lekarski do OLL w Dęblinie

pilot mysliwca - Sro 04 Lip, 2007 19:46
Temat postu: Badania Lekarski do OLL w Dęblinie
Badania Lekarski do OLL w Dęblinie-czyli fakty i mity....
Serdecznie witam wszystkich zapaleńców ,,rypniętych� na punkcie pięknych, latających maszyn.
Temat ów, zakładam po to, aby przybliżyć( bo kto nie był, ten nie wie) jak te badania wyglądają, my�lę że przyda się to wszystkim, którzy wybierają się tam w przyszłym roku.
Po nie w pełni przespanej nocy w przydrożnym ,,hotelu� należało by wsią�ć w brykę i
udać się na ulicę Szpitalną, pod 6 szpital wojskowy w Dęblinie.
Daleko nie było, zajazd na miejsce, parking zajęty, widać oczekujących kandydatów, ich rodziców, oraz chłopaków z WSPOSP, palących papierosy i sprawiających wrażenie jak
by przyszli się trochę ponabijać.
Warunki atmosferyczne, tj. temperatura, lekkie opady deszczu oraz zimny wiatr nie sprzyjały
oczekiwaniu czyt. pi�dz**** jak sto ch***
Pani ,,prowadzająca� zamiast na godzinę 7.00 przyszła niestety ,,troszkę� za pó�no.
Poganianie, szybko, szybko, czas nas goni.
Wchodzimy do drzwi, nad którymi widniej pamiętający zapewne czasy towarzysza G.
(nie Giertycha) napis: ,,Kantyna�
Parę kroków prosto, mijając schody i w lewo....na �wietlicę.
Oczywi�cie stolików było za mało, więc trzeba było się cisnąć jak skondensowana
zawarto�ć konserwy, z barwnikiem identycznym z naturalnym.
Otrzymali�my takie karty, gdzie trzeba było wpisać adres, imię i nazwisko swoje, ojca i matki, jakie sporty się uprawia, czy życie seksualne unormowane czy nie, czy nie rozpoczęte, czy pije, czy pale itd.
Wkładamy w nie wcze�niej, w domu uzupełnione ankiety, otrzymane wraz z listem z Dęblina, powiadamiającym o terminie badań, kosztach itd.
Pani ,,szybko, szybko!� � bo tak ją nazwali�my dalej pogania, krzyczy że czas nagli.
Informacja dla rodziców, że na tę chwilę nie są potrzebni czyt. mogą i�ć w cholerę na kolejne osiem godzin...
Zaprowadziła nas do budynku w którym znajduje się kasa.
Pani przy okienku z u�miechem przyjmuje pieniążki.
Idziemy dalej, głodny i zaspany mam zaniki ,,postrzegania� i przestaje zwracać uwagę
na rzeczy mniej istotne, w tym wypadku na otaczające nas obiekty
Zaprowadzono całą grupę do jakiego� budynku, mijamy główne drzwi, po lewo znajduje się
,,szatnia� bo trudno nazwać tak pomieszczenie z kilkoma wieszakami, w które
ledwo wciska się 18 osób. Na wieszakach wiszą szlafroki, podniszczone i widać że dawno nie prane.
Kazano nam się w nie przebrać, dziewczyna na końcu.
I wychodzimy na dwór, ubiór nieadekwatny do panujących na zewnątrz warunków atmosferycznych czyt. kto paraduje w szlafroku podczas pi�dziawy.
Trzeba wrócić się do budynku z którego wyszli�my, przej�ć kilkadziesiąt metrów.
Kto� bardzo mądry, kiedy w latach pięćdziesiątych szpital ten stawiali, uznał że lepiej podzielić go na kilka budynków, zapewne my�lał że to dobre rozwiązanie strategiczne, bo np. podczas bombardowania ze strony USA , w przypadku trafiania i zniszczenia jednego obiektu, walący się budynek nie ,,pociągnie� za sobą reszty.
Niestety pomylił się, szpital widać zbudowany znaną metodą z poprzedniego ustroju
czyt. dwa worki cementu w cholerę , jeden na budowę �ciany.
Co do ustroju, to on się nie zmienił, zmieniła się tylko jego nazwa, pobyt w jakimkolwiek szpitalu, takie badania i podej�cie lekarzy utwierdza człowieka w takim wła�nie przekonaniu.
Po doj�ciu z powrotem, skąd nasza grupa wyszła, czas na pierwsze badanie. Morfologia,
analiza moczu. Dali tandetne kubeczki na mocz, nie takie jak w aptece , tylko jakie� badziewie bez przykrywki.
Sracz był niestety tylko jeden, więc trochę czasu się zeszło.
Pani pobierająca krew była miła.
Drugie badanie....neurolog.
Siadamy i czekamy.....i czekamy....no i czekamy....tak....wreszcie jest....nie to nie on....
to kto� inny, o jest....tak przyszedł.
Go�ciu chamski i arogancki, widać iż fachem znudzony, i traktujący badanych jak zwykły towar.
Postukał troszkę młoteczkiem, i wszyscy przeszli.
Czas na laryngologa, idziemy więc dalej.... i znów czekamy, czekamy no i czekamy.
Podzielono nas na dwie grupy, bo pokoik mały ciasny i brzydki, toteż by�my się nie zmie�cili.
Go�ć z charakterem lepszym od neurologa, lecz nadal taki obojętny, no ale czego chcieć po niskiej pensji, muszą brać te łapówki.
Cztery osoby odpadają, jeden że ma alergie, drugi że dysleksje, jeden wadę wymowy, a trzeci
bardzo mocno skrzywioną przegrodę nosową.
Badanie u laryngologa wyglądało tak, siadamy na stołeczku i mówimy:
,,Nazywam się imię i nazwisko, jestem kandydatem do Liceum Lotniczego w Dęblinie.
Następnie laryngolog każe nam czytać wydrukowany poziomo, na kartce formatu a4
tekst o jakiej� puszczy, jeżeli dobrze pamiętam to się tak zaczynało:
Jechałem samochodem do wujka, który mieszka w puszczy....
Generalnie dużo ,,szy� ,,ży� ,,ry� itd.
Potem wkłada jakie� blaszane lejki do uszu, i takie co� ze stali nierdzewnej do kombinerek
podobne, do ust i to samo do nosa.
Pó�niej wypisuje tam w karcie czy dobrze, czy nie.... i tyle, czas na następne badanie...nie, jeszcze nie, najpierw musi jeszcze nagadać chłopakowi który odpadł że to zły wybór zawodu, mówi że jak chce, to cyt. ,,niech przyjdzie se z rodzicami, ja i tak nie zmienię zdania�
Teraz dopiero idziemy na górę.
RTG klatki piersiowej
I czekamy, czkamy, gadamy i czekamy.
Niestety lecz kształt i budowa korytarzyka jak i długo�ć ławeczki nie była odpowiednia aby pomie�cić naszą grupę, panią ,,Szybko!, szybko!� i innych oczekujących.
I znów czekanie, jest wreszcie, wchodzimy.
Czynno�ć jaka było wykonywanie zdjęcia długo nie potrwała, więc jako� to tam wszystko poszło.
Idziemy do innego budynku, znów zapierdzielamy jak głupi kilkadziesiąt metrów.
Dentystka....
Pani ,,z dumą� co niby tylko ona ze wszystkich my�li, nie chciałbym u niej leczyć zębów, totalny brak podej�cia.
Ów pani, stwierdziła że mam popsutego jednego zęba, na podstawie czarnej plamki odbijającej się od powierzchni lusterka, i pokrywającej się z moim zębem.
Co z tego że przed wyjazdem do Dęblina byłem u dentysty, że wyleczyłem zęby, jak widać musiał się on popsuć z powodu braku pokarmu, pewnie za mało cukru było i dlatego.
Co najlepsze pó�niej się w lusterku temu zębowi dokładnie przyjrzałem, a że to ząb prawie na samym początku to mogłem przy lustrze zobaczyć go sobie dokładnie.
No i jako� nic tam nie zauważyłem.
W ogóle, to jako� dziwnym trafem każdy z grupy miał popsutego własnie tego jednego zęba, no oprócz chłopaka co ich do leczenia miał kilka.
I znów powrót na zimnie do poprzedniego budynku, do tego samego gabinetu co laryngolog.
Próby obrotowe i audiogram.
Tu poszło o dziwo szybko i sprawnie.
Jedna osoba odpada na audiogramie.
Tandetna kabinka z płyty wiórowej, ciężkie słabej jako�ci słuchawki oto ich nowoczesny sprzęt z unii europejskiej.
Z tym sprzętem unijnym to o to chodzi że na korytarzach było wywieszone, jakie to oni sprzęt podostawali z uni, i jak ich finansuje, i jaki ten szpital nowoczesny.
Nie zapominajmy o wypasionym krzesełku obrotowym, tandetne spawy spawarką elektryczną
zardzewiałe, skrzypiące i pomalowane olejną farbą.
Jak mój ojciec dowiedział się od innego, który tu trzydzie�ci lat temu startował, ale odpadł, to rodzaje badań, kolejno�ć i sprzęt się do tej pory nie zmieniły.
Badanie ,,próby obrotowe� polega na tym że kręcisz się na wspomnianym krzesełku, dotykasz uszami ramion, i zależy od osoby co� się ciebie pytają i kilku osobom kazało po tym prosto stanąć.
Jeden z kandydatów, którego kartę pani ,,od krzesełka� otworzyła, napisał w rubryce życie seksualne: unormowane.
Zaraz pani ,,Szybko! szybko!� się zerwała., bo prawie usnęła na fotelu, i tak trochę z jajem trochę nie ,,naskakuje� na chłopaka, a co on złego jej zrobił, bardzo fajny i porządny go�ciu, chyba najlepszy z całej grupy.
Ta od fotela fajnie powiedziała ,,no....szkoda że my byli�my takie głupie�
Idziemy na górę, na RTG zatok.
Jakby nie można było tego zrobić od razu razem z klatką piersiową, niby by to innych ludzi dłużej przyblokowało, ale wyszło by na to samo, a i my przecież mieli�my zapłacone.
A zresztą, przecież na to samo wła�ciwie by wyszło.
Tu też sporo czekania, gadali�my z nudów, a pielęgniarka się drze że hałas robimy.
A bo to nasza wina że korytarzyk taki mały, co mamy robić, muszy kał na tych szafach z poprzedniego ustroju liczyć?
Wreszcie, jako� to poszło, zanim przyszedł go�ciu od rentgenowskiego aparatu.
I zanim wszyscy przez to badanie przeszli�my.
Znów wychodzimy z budynku, wchodzimy do innego, kierujemy się do gabinetu komisji lotniczo lekarskiej, gdzie mierzą nam ci�nienie, i oglądają plecy.
I znów do innego budynku, nie wiem jaki to badanie, mierzą nas, warzą, sprawdzają objęto�ć płuc, siłę �cisku itd. Przyrząd do pomiaru tego ostatniego, był �liski i zapocony po innych, więc mi się wy�lizgiwał, wyszło mi że 40 prawa dłoń i 40 lewa dłoń, było by dużo lepiej, a i tak najwięcej razem z jednym go�ciem (miał tyle samo) z całej grupy....suchary z nich :D
Powrót po jakie� karty, czy po co� do WKLL, nie wiem, ponieważ z głodu ,,urwał mi się film�
Nic dziwnego, kilkana�cie godzin bez jedzenia i picia.
Godziny snu plus godziny tych badań.
I o tym też chciałem napisać, że zostałem oszukany, poinformowano mnie przez telefon, że można wziąć sobie co� do jedzenia, po laboratorium (analiza moczu, morfologia krwi, OB.)
a tu nic z tego, jedzenie musiało zostać, niech mi te dziady jedne zwrócą za nie kasę, bo po dziewięciu godzinach spędzonych w nieciekawych warunkach pomieszczeniowych, czyt. zadupionej pseudo-szatni , strach było tego psu dać, żeby się czasem nie otruł. Kto� o się tam wła�nie zapytał czy może i�ć do szatni po jedzenie, odpowiedziano mu że dopiero po RTG kręgosłupa, które podczas tego dnia badań...było ostatnie.
Jakże fatalna organizacja, normalnie nie do pomy�lenia.
Czyż najpierw nie powinny być po sobie te badania, na które trzeba stawić się na czczo, a dopiero potem inne?
Idziemy na EKG, i znów ,,trochę� się naczekali�my, niewiadomo co z sobą zrobić, można by pochodzić po szpitalu jak głupi w szlafrokach, zwracając uwagą trepów, podchorążych i innych ludzi, lecz nam nie pozwolono, zresztą nie mieli�my siły.
Jak tak popatrzeć na innych, to normalnie jak po obozie koncentracyjnym, znudzeniu, wycieńczeni, głodni.
Wreszcie to badania EKG jako� przeszły.
Czas na RTG kręgosłupa, tutaj to dopiero działy się niezłe cyrki.
Czekamy, czekamy i czekamy, dobra jest nareszcie, jedna osoba po zdjęciach których wykonywanie zresztą bardzo długo trwało, i słychać głos ,,pół godzinki przerwy, pani tu jej imię � Go�ć zapewne udał się na dłuższe posiedzenie.
Jest, tak wrócił....nie...znów poszedł, ale nie wraca, zdjęcia robione dalej.
I nagle słychać ,,awaria sprzętu�
Normalnie tragedia, siedzimy jak niedobitki na podłodze, ledwo funkcjonujemy
A tu takie co�.
Po naprawie co trochę jednak potrwała, trzem osobom zrobiono prze�wietlenie i znowu niezłe jaja ,,Awaria w ciemni!!!� � znajomy już głos oznajmił
Przyszło dwóch ,,speców majstrów�
Po wyglądzie to jeden był Mietek, a drugi Andrzejek, (z pod sklepu) co prawda człowieka po wyglądzie oceniać niby to się nie powinno, ale z godnie z zasadą pierwszy efekt najważniejszy
ich zdolno�ci naprawcze dawały dużo do życzenia.
Bo na speców od takiego sprzętu to nie wyglądali...oj nie.
Przyszła kolej i na prze�wietlenie mojego kręgosłupa.
Baba mnie krzywo ustawiła, z dupą wypiętą do tyłu i pogarbionego, mówię że chyba to inaczej, ale nie, tak ma być.
No i co z tego wyszło napiszę niżej, w dniu drugim.
I tak minął pierwszy dzień badań do Ogólnokształcącego Liceum Lotniczego w Dęblinie.
Wymęczeni jak zwykłe psy, jak burki, zero liczenia się z człowiekiem.
Widziałem wiele podobnych rzeczy, ale to już jest szczyt.
Kto� napisze że przesadzam, nie, bo pisząc ten tekst nie jestem w stanie, a zresztą
żaden człowiek nie jest, przekazać tego, jak to naprawdę wyglądało.
Trzeba po prostu tam przyjechać i zobaczyć.
To jeszcze nie koniec badań dnia pierwszego.
Niestety....oznajmiono na iż o 16.00 będzie jeszcze badanie okulistyczne.
Wreszcie powrót do miejsca tymczasowego zamieszkania w Dęblinie, i
Tak długo oczekiwany posiłek.
Od wła�ciciela dowiaduje się rzeczy niezwykle istotnej.
A mianowicie ile kosztuje przyjęcie do OLL....sto baniek, i to jeszcze trzeba wiedzieć komu dać....ale to oczywi�cie już po badaniach, które najpierw należy przej�ć.
15.50- powrót do szpitala, czas na okulistę.
I znów masę czekania.
W korytarzu siedzi teraz dużo innych ludzi, w tym sporo z WSOSPU.
Na szczę�cie wepchnięto nas przed nich w kolejkę.
Jako� się nie ciekawie na nas za to patrzyli, zwłaszcza ten łysy co w czasie czekania demonstrował
jak kopnięciem kolanem w splot słoneczny załatwił kogo� w barze.
I tu znów podzieleni na dwie grupy, jedna wchodzi, my czekamy.
Wychodzą gdzie� za 15 minut, i teraz wchodzimy my.
Pierwsze badanie, ustawianie czerwonej smugi na �wiatło, badanie zeza chyba.
Wszystko fajnie, miałbym 0.0 lecz okulista, już troszkę leciwy trząsł mi tym ustrojstwem,
z lewa na prawą, z góry w dół i odwrotnie.
Mówię że lepiej będzie jak sam to będę sobie trzymał, on na to że nie wolno.
No i wyszło 0,15 chyba czy jako� tak.
Teraz pokazuje taką książeczkę z cyframi na tle takich kropek różnego koloru.
Odczytałem bezproblemowo.
Pó�niej każe obserwować swój palec, porusza nim z lewa na prawą, a my mamy trzymając głowę prosto go obserwować.
Następnie bierze deseczkę, każe przysłonić najpierw lewe, pó�niej prawe oko i odczytać tekst
z tabliczki zawieszonej na �cianie.
To również poszło każdemu bardzo łatwo.
Dostajemy krople na rozszerzenie �renic i wychodzimy, by powrócić za 35 minut.
Znów czekanie na korytarzu.
WSPOSP-owacą nie za bardzo się spodobało że wchodzimy jak chcemy.
Uchyliły się drzwi.
Znów podzielenie na dwie grupy wchodzimy do �rodka.
Ja byłem w tej drugiej, więc musiałem sobie troszkę poczekać.
W końcu i przyszła nasza kolej.
Dwa badania na ostro�ć wzroku.
Jedno za pomocą takiego elektronicznego urządzenia co się w nim choineczka pokazuje, a drugie za pomocą takiego zwykłego, tradycyjnego.
Kiedy już wszyscy przeszli�my badanie okulistyczne, i szykowali�my się do opuszczenie gabinetu usłyszeli�my głos lekarza: ,, Pani Zosiu (chyba Zosiu, nie pamiętam dokładnie, ale co� mi się tak kojarzy) Pani powie im tam, na korytarzu, no...że dzisiaj to już ich nie przyjmiemy, niech przyjdą jutro na 16.00
Odpowied�: No tak, ale my chyba będziemy musieli po rynnie zjechać.
To niby był żart, lecz wypowiedziany poważnie, i wła�nie bardzo fajnie się złożyło...
oczekujący na tą wie�ć zareagowali takim ,,przyjaznym� spojrzeniem, na nas i na lekarzy
że aż się chciało przy�pieszyć kroku. Bo to trochę tak głupio wknocić się przed kolejkę.
Ale i tu znów wychodzi fatalna organizacja, nic nie przemy�lane.
No cóż, jeżeli chodzi o Służbę Zdrowia to nadal jest to jedna wielka komuna,
Na dzisiaj koniec badać, mamy przyj�ć jutro, na 7.30
Całe szczę�cie już nie na czczo.
Tyle się człowiek na siłowni męczy, a tamtego dnia kilka kilo mi chyba zjechało.
Na szczę�cie już ze spora nadwyżką odrobione.
Jakby te badania co trzeba być na czczo, nie mogły być najpierw.
Jak już wspomniałem wcze�niej, oszukano mnie przez telefon.

Dzień drugi-Wtorek


Przybywamy na miejsce.
Zimno jak cholera.
Miało być na 7.30...
Lecz jako� kurde jest tylko parę osób.
Człowiek w budce przy szlabanie powiedział że już poszli wcze�niej !
No to fajnie.
Chodzimy...szukamy, lecz gabinetu psychologa jako� nie było, patrzyli�my na tablicy z rozkładem gabinetów, lecz tego co znale�ć musimy nie ma. Jak się dowiedzieli�my od kogo�, niby jest, ale na lotnisku.
No to fajnie.
Chodzimy, pytamy, błądzimy i szukamy.
Cały szpital obeszli�my, zeszli�my na dół, jakie� piwnice, schrony, stalowe drzwi (jak by NATO zaatakowało) wracamy na górę, ciągle szukamy ...a tu nic.
I kto� wła�nie z korytarza co� tam powiedział, że na �wietlice poszli.
No to idziemy na �wietlice, no i znale�li�my.
To że trochę czasu nam upłynęło nie miało żadnego znaczenia, psycholog i tak się spó�nia.
Kazali nam porozstawiać stoliki, i poprzysuwać do niech krzesła. No a jak ! W końcu trzeba przygotować ,,specjalistyczne� miejsce badań. No i tak przesuwając stoliki i krzesła utworzyli�my ,,nowoczesny gabinet� na miarę XXI wieku !!!
Ale psychologa nie ma. Czekamy...czekamy i czekamy.
Chyba dobre 1,5 godziny minęło, zanim przybyła pani psycholog.
A...bo sąsiadkę spotkałam, musiałam sobie troszeczkę pogadać, w końcu to moja
była pacjentka.
,,Fajne� wytłumaczenie, no ale ważne że jest.
Jakże wspaniała organizacja, widać że wszystko pod ostatni guzik podpięte.
,,Pani Szybko, szybko� opuszcza �wietlicę mówiąc co� o kawie i wolnym piątku.
Siadamy po dwóch do malutkiego stolika.
Dostajemy testy na osobowo�ć...wypełniamy.
Psycholog je zbiera.
I teraz dostajemy dwa rodzaje testów, jedna osoba przy stoliku dostaje książeczkę z
takimi obrazkami co jednej czę�ci brakuje i trzeba uzupełnić, zaznaczając odpowiedni
podpunkt na kracie odpowiedzi.
Druga osoba ze stolika dostaje kartkę z figurami, gdzie trzeba ułożyć z nich trójkąt
nanosząc jedną linie.
Oczywi�cie psycholog o tym że to na czas nie powiedziała, i ile czasu na to mamy też nie.
Na kracie też nic nie pisało.
Ja najpierw dostałem ten test z trójkątami. Nie wiedząc o limicie czasowym jaki i inni robiłem
sobie powolutku, nie �piesząc się itd.
I nagle stop, czas minął mówi psycholog.
No to fajnie pomy�lałem. Pada pytanie ,,A jak kto� nie zrobił nawet połowy, bo nie wiedział że to na czas? �
Odpowied�: ,,A to i lepiej, a to nawet lepiej....� i taka dziwna mina.
Teraz zamiana, wiedząc już o tym że to na czas, sprężyłem się i sprawnie zrobiłem zadania
z książeczki. Teraz kolejny test, nie na czas. Tym razem w stylu ,, co robisz gdy?, co by� zrobił gdyby?� Spokojnie go sobie rozwiązali�my.
Po rozwiązaniu nastąpiło już ostatnie badanie psychologiczne, na czas reakcji.
Baba wyciąga ten aparat z guzikami i lampkami , co jest jak na prawo jazdy.
Tata mi mówił, że mój wujek którego nie znałem, fajnie komentował ten test,
a miał go robiony z 45 lat temu.
Wujek je�dził starem
,,Po ch....mi kur....refleks na �wiatełkach, jak ja w tym złomie kierownicę muszę trzymać
z całej siły, a żeby skręcić to musze się cały okręcać, a hamowanie to i tak zanim
ten kloc zahamuje to i tak już ch... nie ważne czy wcisnę pedał sekunde wcze�niej czy pó�niej�
Ja też jako� nie widzę zastosowania tego rodzaju testu, jeżeli chodzi o samolot.
Powinien być jaki� drążek i pedały, albo co� takiego.
A jak ten babol to profesjonalnie umocował.
Stolik się gibał, bo albo on był krzywy, albo podłoga (dwa worki cementu w pi�...t, jeden na budowę�
Choć pewnie i stolik, i podłoga .
No to babiszon wziął umocował sprzęta do stolika na taką białą plastelinę do papieru, bo mimo że dziadostwo ciężkie, to po stoliku latało ....i jedziem !
Postawiła jakie� dziadowskie , niedopasowane co do wzrostu kandydatów krzesełko, no i pyta się kto pierwszy.
Ten co poszedł najpierw miał fart, że był do�ć wysoki.
Ze względu na niskie krzesełko, wysokim było łatwiej, ponieważ mogli ogarnąć wzrokiem
całą aparaturę.
A niżsi musieli kiwać głową z lewa na prawo, aby móc obserwować �wiatełka.
Można sobie wyobrazić jak to wyglądało przy częstotliwo�ci jedna lampka na sekundę.
Widać że pełny profesjonalizm.
No i po kilku kandydatach przyszła pora na mnie.
Zasiadłem sobie na uwierającym krzesełku, no i zaczynamy zabawę.
Na początek rozgrzewka, mniejsza częstotliwo�ć- to poszło dobrze, no bo wolno.
Na trzecim poziomie (ostatnim) dopiero były fajne jaja. Jak żem się do tyłu odchylił, to i tak lipa. Jestem raczej �rednio-niskiego wzrostu, więc nie mogłem ogarnąć wzrokiem całego wy�wietlacza.
No ale jako� przebrnąłem.
Psycholog mówi że ci co już byli badani mogą i�ć na EEG.
Mnie nie pozwoliła.
No i teraz ciekawostka, zostało nas kilku.
Jakim� dziwnym zbiegiem okoliczno�ci, ja i wszyscy badani po mnie testu nie przeszli.
Pokłuciem się (mam we krwi że łatwo nie odpuszczam, jak co� sobie postanowię to musi tak być) z babą. Kazałem jej żeby mi pokazała moje testy, co i jak jest �le.
No to mi tam policzyła że za mało trójkątów zrobiłem ( a sama pierdzieliła jak kto� się zapytał że to nawet lepiej że mniej jest zrobione- je...ana podpucha) ale kurde zrobiłem siedem....siedem więcej ! niż ona policzyła. No to jej to pokazuje, a ona: ,, łoj tak...rzeczywi�cie, ale to nie zmienia faktu że badania nie przechodzisz, no wiesz...wy idziecie na pilotów...�
Kłótnia trwała dosyć długo, ale widząc że baba bez łapówki się nie ugnie (dawała to wyra�nie do zrozumienia!) dałem sobie spokój.
Załatwiłem tylko jednemu żeby jeszcze raz pisał, znał odpowiedzi-lecz jako� dziwnym trafem się mu nie powiodło.
Powiedziała żeby przyszedł z ojcem, to co� pomy�limy.
My już wyszli�my.
Mieli�my wła�ciwie się zbierać, lecz powiedziano nam żeby poczekać na chirurga, bo jak będzie dobrze u niego, to możemy pisać odwołanie do Warszawy na badanie psychologiczne.
Czekamy i czekamy, dowiedzieli�my się że chirurg operuje.
Wyszedł ojciec z tamtym co pisał jeszcze raz.
Powiedział wtedy ,,Ona chyba chciała żebym ja jej kur..... łapówkę dał! Ale ni chu...�
Nasza babka, co badania prowadziła ( ,,Szybko, Szybko� ) cały czas pier....li o co� wolnym piątku.
Co� tam, że jak dzisiaj dużo osób odpadnie, to badania KNC (komora niskich ci�nień) się dzisiaj zrobi, i będzie miała wolne w piątek.
Czekali�my ponad pięć godzin na chirurga.
Ci co przeszli psychologa mieli w tym czasie badania EEG i Echo2d, więc się tak nie nudzili.
My chodzili�my z jednego kąta na drugi, z góry na dół.
W końcu przyszedł chirurg.
Po tylu godzinach czekania, już trochę weselsi siadamy na ławkach przed gabinetem.
Wchodzi pierwsza osoba, wychodzi po minucie...choroba Scheurmana kręgosłupa, czy jak tam się pisze.
Wchodzi druga, to samo! Trzecia też! Czwarta tak samo! I piąta to samo! Wchodzę przed ostatni. Chirurg mówi żeby się nie rozbierać, mówi też że odpadam.
Zdjęcia RTG leżały w kopertach na biurku.
Pytam się czemu. On na to wyjął tę kartkę z orzeczeniem radiologa, napisaną zresztą odręcznie i co� tam czytać próbuje.
A nabazgrane było tak, że co� odczytać mu się było trudnawo.
Spojrzał na tą kartkę i przeczytał to co radiolog napisał najbardziej czytelnie:
,,Przypuszczenie choroby Scheurmana...ble ble ble. ..jaki� �wiatło co� tam...�
Po wydukaniu tego zdania karteczkę odłożył, po czym zwrócił się do mnie, że to choroba Scheurmana, mimo że na zdjęcia nie spojrzał.
No cóż, osobie za mną orzekł to samo.
Jako� dziwny zbieg okoliczno�ci, że te osoby przy których popsuł się rentgen, i nie przeszły psychologa, wszystkie miały chorobę Scheurmana.
No cóż czas się zwijać.
Kierujemy się do kasy odebrać pieniądze.
Kto� budynek kasy opluł, kto� inny ojszczał... i tak się rozeszli�my.
Oczywi�cie odwołanie napisałem, wszystko dobrze zaadresowałem, ładnie napisałem i wysłałem. Przekonywano mnie że za maks. Dwa tygodnie przyjdzie odpowied�, i będę ponownie przebadany w Warszawie.
Niestety, po tym co zobaczyłem mogę się tylko domy�lać jednego.
Specjalista pewnie zdjęcia zobaczył, oznajmił że wszystko dobrze, ale już nie dopowiedzieli.
A nie odpowiedzieli dlatego, iż wtedy by się wydało że nie�le polecieli w chu...a, że �le chirurg zdjęcie ocenił, że sprzęt do dupy itd.
No cóż, był już pewnie komplet, resztę odrzucali po kolei jak leci.
Zawsze kogo� tam bez łapówki przyjmą, i na łagodniejszych warunkach badań, żeby podejrzeń nie było.
Ten cały ,,konkurs �wiadectw� po badaniach co niby jest, to nic innego jak konkursu kto da więcej, albo kto ma wujka na wyższym stołku�
Z dniem 1 lipca została utworzona klasa, ja i inni kandydaci odrzuceni przez psychologa i chirurga nie dostali�my odpowiedzi na odwołania.
Wszyscy ci którzy chcą się tam dostać niech próbują, może będziecie mieli szczę�cie?
Ja w każdym razie życzę startującym powodzenia.

Gratuluję wszystkim tym którzy wytrwali, i z zaciekawieniem przeczytali te dziewięć stron.
A tych co cało�ci nie przeczytali, proszę o nie komentowanie.

Wszystkim w du..... je.....ym łapówkarzom, oszustą i deblom, końskim kut...m w podniebienie je...ym, przez których nie dostałem się do Oll wielki ch...j w odbytnice!


Pozdrawiam, życzę tylko samo startów co lądowań !

ATI - Sro 04 Lip, 2007 21:41

Spadłem z krzesła chyba 3 razy. Miła lektura przed snem, jednak w±tpię żeby badania na pilotów my¶liwców odbywały się w takich warunkach...

BTW Komu i ile? Mogę nie złapać momentu i przeoczyć sprawę ;p

ziolo50 - Sro 04 Lip, 2007 22:47

Fajne :? i strasznie wstrzasajace...
Super by bylo gdybys usunal stad te przeklenstwa i wyslal to kilku gazetom formatu Polityki lub Newsweek. Gdyby Ci to przyjeli mieliby niezle problemy a Tobie by nie mogli nic zrobic bo Cibi tam nie ma... :) A Ty bys mial frajde ze mogles sie zemscic... :twisted:

ciemny21 - Sro 04 Lip, 2007 23:21

hehe no momentami się ¶miać chce... fajny styl ;) W sumie to strasznie smutne...nieprofesjonalne, skorumpowane. No, ale z drugiej strony czego innego się spodziewać ?

Pozdr

JeV - Sro 04 Lip, 2007 23:54

Proponuję przesłać do FAKTu. Zaraz prze¶wietl± i będzie temat na okładkę.
ciemny21 - Czw 05 Lip, 2007 00:36

Albo... napisz artykuł, tylko trochę 'inaczej' do nowo powstaj±cej gazetki ''Fly'' jak dobrze pamiętam. My¶lę, że cieszyłby sie zainteresowaniem ;)
lelumpolelum - Czw 05 Lip, 2007 01:26

Mimo, ze wykropkowane, to mogles sie pohamowac z tym cietym jezykiem, zwlaszcza ze masz 15 lat (?).
pilot mysliwca - Czw 05 Lip, 2007 09:16

Dzięki za podpowiedĽ z t± gazetk±.
Muszę tylko to odrobinę pozmieniać.
Co do stylu, to mojej polonistce zawsze najbardziej podobały się moje prace, taki mam dar.
Możliwe że przesadziłem trochę z tymi bluĽnierstwami, ale bardzo sie zawiodłem.
Pomoże kto¶ z tym przesłaniem do gazety ?

Snajper - Czw 05 Lip, 2007 11:35

lelumpolelum napisał/a:
(...)zwlaszcza ze masz 15 lat (?).

Witam!
Tutaj jest Polska niestety...i reszty nie trzeba komentować. :cry:
Na jakiej podstawie kolega tak twierdzi?? :?

yahu - Czw 05 Lip, 2007 11:51

Kurde my¶lałem, że na tych badaniach jest lepiej :/
lelumpolelum - Czw 05 Lip, 2007 11:59

Cytat:
Na jakiej podstawie kolega tak twierdzi??



Jak sie rozpoczyna nauke w liceum, to chyba ma sie z 15 lat, nie? Chyba, ze kolega poszedl wczesniej do szkoly itp, itd

Michal

Snajper - Czw 05 Lip, 2007 12:17

Wybacz, zgadzam się.Pytałem z czystej ciekawo¶ci :) Respect For You
Pozdrawiam!

Frytek - Czw 05 Lip, 2007 16:14

Cytat:
z dup± wypięt± do tyłu

A umiesz wypiac do przodu? :lol:
Poza tym dysleksji nie bada laryngolog, tylko psycholog, wiec jestem zdziwiony tym jak na badaniu u laryngologa, ktos mogl odpasc za dysleksje. Pewnie Ci sie cos pomylilo z tego stresu/glodu itp. ;)

pilot mysliwca - Czw 05 Lip, 2007 16:38

Go¶ciu o t± dysleksje sam sie zapytał.
Tam była chunia jakich mało, to że mieli tylko jednego chirurga, lekarze zajmuj±cy się nie tym co potrzeba i w ogóle.
Wiesz co zobaczyłem ?
Wyszedł pierwszego dnia jaki¶ lekarz, co¶ tam rozmawia z innym o jakim¶ postrzale :shock: (była policja) i mówi ,,może i bym go poskładał, no ale tego nie ma...no za dużo roboty" !!!!
PojedĽ tam, sam zobaczysz jak jest naprawdę.
Teraz tylko nie wiem do jakiej gazety wysłać przeredagowany artykuł żeby dziadów udupić

Nie mam lat 15, tylko 16.
2007-1991=16

yahu - Czw 05 Lip, 2007 18:00

Powysyłaj do wszystkich brukowców i takich gazet co lec± na tani± sensację (czyt. fakt). :)
Choć w±tpie, żeby to opublikowali, ale je¶li to dostan± po dupie.

JeV - Czw 05 Lip, 2007 18:05

A tam. To powinien być bodziec to przeprowadzenia dziennikarskiego ¶ledztwa, a nie napisania tego co autor tematu.
ciemny21 - Czw 05 Lip, 2007 18:08

No wła¶nie, przecież i tak nikt nie umie¶ci Twojego tekstu tylko napisze go po swojemu.
Może jaki¶ wyimaginowany wywiad z Tob± i innymi 'uczestnikami'. Mimo wszystko ja bym wysyłał ...może być ciekawie ;)

JeV - Czw 05 Lip, 2007 18:33

Mam jeszcze lepszy pomysł.
http://www.cba.gov.pl/

pilot mysliwca - Czw 05 Lip, 2007 20:45

Niektóre pomysły jak ten z CBA na prawdę mnie rozwalaj±.
Pomy¶le co zrobić.
Jak nie do lotnictwa, to pójdę do obrony przeciw lotniczej.
W my¶l zasady:
,,Jak ja nie będę latał, to żaden inny **** też nie będzie" :|

tidit - Czw 05 Lip, 2007 20:49

Gratuluję podej¶cia ;) Bo armia to jedyny sposób żeby latać...
ziolo50 - Czw 05 Lip, 2007 21:14

Oczywiscie gazeta to moj pomysl... al dzieki za podsuniecie tych tytulow typu Fakt... Moz w polityce to nie bo to czyta malo ludzi ale w takim brukowcu jak Fakt czy Super Expres to super frajda... :D :D :) a jak to zrobic to raczj Ci nie pomoge.. ale jezeli Cie to interesuje to wez kup taki Fakt i poprostu zadzwon do jakiegos biura i spytaj co musisz zrobic aby wydac bardzo dobry artykul ktory bedzie poczytywany.... bo sadz ze duzo ludzi bedzie chcialo si dowiedziec jak to traktuja przyszlych pilotow.. jesli ci powiedza jak to zrob wszystko aby to opublikowac

Sam kupie z 10 gzemplarzy i porozdaje :D :D
Pozdroiwienia

tidit - Czw 05 Lip, 2007 21:20

Jak do Faktu czy SE to za dużo tekstu a za mało obrazków.
ziolo50 - Czw 05 Lip, 2007 21:32

Hehehehhehe :lol: :D :D :D :D :D Dobreeeee...
No to nie wiem.. ja bym wszedzie zadzwonil... nawet do Playboya :P :D

aviator - Czw 05 Lip, 2007 21:51

Widzę, że chłopaki w Dęblinie wci±ż trzymaj± poziom. Jak by¶ te badania przeszedł, to znaczyłoby że nawet orlęta zeszły na psy...
BTW, jak będziesz miał z 15 lat więcej to im jeszcze podziękujesz...

pilot mysliwca - Pi± 06 Lip, 2007 12:58

aviator napisał/a:
Widzę, że chłopaki w Dęblinie wci±ż trzymaj± poziom. Jak by¶ te badania przeszedł, to znaczyłoby że nawet orlęta zeszły na psy...
BTW, jak będziesz miał z 15 lat więcej to im jeszcze podziękujesz...

Z czym te chłopaki poziom trzymaj± ?
Z tym że mam ¶redni± prawie 5.1 , jestem zdrowy, szanuje Polskę, polsk± historie ( w tym pilotów którzy zginęli za nasz± ojczyznę ) a się nie dostałem bo nie zabuliłem kasy ?

Zapomniałem dodać że jeden kandydat z naszej grupy miał badania załatwione, ojciec był na luzie, nie przejmował się że jego syn nie przejdzie.
Cały czas powtarzał że ni ma ch*** żeby nie przeszedł.
A póĽniej powiedział że co¶ się wymy¶li aby jego syn na WSOSP poszedł, tam bo szkoda zdrowia.

aviator - Pi± 06 Lip, 2007 14:58

Cytat:
Z czym te chłopaki poziom trzymaj± ?
Z tym że mam ¶redni± prawie 5.1 , jestem zdrowy, szanuje Polskę, polsk± historie ( w tym pilotów którzy zginęli za nasz± ojczyznę ) a się nie dostałem bo nie zabuliłem kasy ?


Ano z tym, że kandydat na żołnierza który pisze:
Cytat:
...Daleko nie było, zajazd na miejsce, parking zajęty...
...Warunki atmosferyczne, tj. temperatura, lekkie opady deszczu oraz zimny wiatr nie sprzyjały oczekiwaniu ...
...Poganianie, szybko, szybko, czas nas goni...
...Oczywi¶cie stolików było za mało, więc trzeba było się cisn±ć jak skondensowana
zawarto¶ć konserwy...
...dalej pogania, krzyczy że czas nagli.
Informacja dla rodziców, że na tę chwilę nie s± potrzebni czyt. mog± i¶ć w cholerę na kolejne osiem godzin...
...Idziemy dalej, głodny i zaspany mam zaniki ,,postrzegania” ...
...szatnia” bo trudno nazwać tak pomieszczenie z kilkoma wieszakami...
...I wychodzimy na dwór, ubiór nieadekwatny do panuj±cych na zewn±trz warunków atmosferycznych czyt. kto paraduje w szlafroku podczas piĽdziawy...
...Dali tandetne kubeczki na mocz, nie takie jak w aptece , tylko jakie¶ badziewie bez przykrywki...
(w zasadzie mógłbym skopiować cały post...)
nie ma bladego pojęcia o żołnierzach i wojsku i tego co się tam robi i jak się tam żyje. S±dzę, że masz także mdłe wyobrażenie o pilotach wojskowych. Tam nie liczy się ¶rednia 5.1, tam trzeba być przygotowanym, że tylko w 20% jeste¶ pilotem, a reszta to wojsko! To zupełnie co¶ odmiennego niz życie w cywilu. Musisz budzić się i zasypiać na rozkaz. Musisz je¶ć i sra... też na rozkaz. Generalnie wszystko robisz na rozkaz. Musisz maszerować całymi dniami, czołgać się w czasoprzestrzeni (od 12:00 do tamtego lasu) i błocie po kolana, mieć w małym palcu wszystkie regulaminy musztry. Musisz być gotowy, że przyjdzie Ci spać zim± w namiocie, a latem w kombinezonie i masce pgaz biegać po plaży w 30 stopniowym upale. Historia, zarówno Polski jak i polskich pilotów przyda Ci się na lekcji i uroczystych akademiach dla dzieci w przedszkolu, ale jako żołnierz musisz być maszynk± gotow± do zabijania (nie ważne czy z AK-47 w ręku, czy z NR-30 wmontowanego w kadłub samolotu). Maszynk± która leci bombardować wioski w Afganistanie czy Iraku nie zważaj±c, że rodzice musz± zostać w domu...
To nie "Top-Gun" z urzekaj±c± rol± i T. Cruisem w roli głównej i nie każdy się do tego nadaje...
Trzeba sobie to jasno powiedzieć, i nawet je¶li sie my¶li że wszystko było OK to nie znaczy że się do tego nadajesz i że wszyscy inni płac± po "sto baniek"... Smutne jest to, że gdzie¶, kto¶ da łapówę i się dostanie - takie przypadki s±, ale nieprawd± jest to, że cała klasa w liceum w Dęblinie to będ± go¶cie "dzianych dziadków" co wyłożyli po 100 baniek...

Je¶li nie podobały Ci się 2 dni "cywilne" w garnizonie, to z cał± pweno¶ci± nie spodobałyby Ci się 3 lata... Więc podziękuj szacownej komisji, że nie narazili Cię na tak± udrękę a rodziców na zabulenie kasy z tytułu rezygnacji...

aviator - Pi± 06 Lip, 2007 15:06

BTW: poszukaj sobie w sieci (nie wiem czy ukazało sie to drukiem) "Niebo jest szare". Wprawdzie lektura opisuje lata ubiegłego stulecia, ale oddaje klimat...
pilot mysliwca - Pi± 06 Lip, 2007 18:52

To co ja w życiu przeszedłem jako malutki gówniarz to sporo (matka chora na schizofrenie)
Kłótnie, rozbijanie szyb, atmosfera normalnie jak w sekcie.
16 lat ch***zy
Dziadowska dzielnica, debile w szkole, na około przemoc i narkotyki.
Nie ma dnia, abym nie musiał komu¶ wyj**** w ryja, inaczej by mnie ,,zjedli"
Mój stary robi w policji (a wiesz jakie jest zdanie większo¶ci współczesnej młodzieży na jej
temat) więc zawsze miałem trudniej, musiałem mieć charakte/
Muszę pomagać w domu i gospodarstwie, zapierdzielać z taczkami, szpadlami, i do tego się uczyć.

Więc wybacz....i schowaj swoje zdanie na mój temat głęboko w kalosze jeżeli mnie nie znasz.
Po takiej super reklamie szkoły , opiniach innych jak to wszystko pięknie i profesjonalnie i w ogóle po tym co powiedziała mi ta **** przez telefon spodziewałem się czego¶ innego !!!!!!

A zreszt± sami sie teraz załatwili.
Przyjęli do szkoły dziewczyny, jedna/dwie zajdzie pewnie w ci±że, z jeszcze inn± filmik nakręc± który pójdzie w internet i to szkole przyniesie wstyd jak cholera.
Zreszt± nie będ± już się tak przykładać do nauki jak wcze¶niej, będ± my¶leć nie mózgiem a końców±.
A jak będę chciał, to i tak pójdę po liceum na trepa, może nie do lotnictwa...ale na trepa.

konraf - Pi± 06 Lip, 2007 19:16

No, wystarczy już. Swoj± opinie wyraziłe¶. Dzieki za ni± ale im dalej brniemy w temat, tym wiecej emocji i więcej epitetów. Wystarczy już ich.
aviator - Pi± 06 Lip, 2007 23:03

pilot mysliwca napisał/a:
...A jak będę chciał, to i tak pójdę po liceum na trepa, może nie do lotnictwa...ale na trepa.

Je¶li mam być szczery, to moim zdaniem szkoda by Cię było...
Jeste¶, a przynajmniej sprawiasz wrażenie inteligentego go¶cia, nad wyraz dojrzałego jak na swój wiek... Sorry, że tak osobi¶cie, ale pogadaj ze starymi - je¶li jeste¶ z Bydgoszczy to z pewno¶ci± jest tam poradnia gdzie s± szkolni doradcy zawodowi, zrobi± testy i wskaż± drogę któr± ewentualnie mógłby¶ wybrać. Przy takiej ¶redniej ocen musisz mieć jakie¶ uzdolnienia, nie wiem może będziesz mógł zostać ¶wietnym inzynierem, np. szefem technicznym w porcie lotniczym....
Po cholerę Ci użeranie się z kapralami i babranie się w armijnym gó..nie... Przemy¶l to sobie.

pilot mysliwca - Sob 07 Lip, 2007 13:58

Może i by mnie było szkoda.
Lecz zawsze poci±gało mnie wojsko, a w szczególno¶ci lotnictwo.
Przez całe moje dotychczasowe życie musiałem użerać się z debilami.
I czym dalej przez życie brnę, spotykam takich kołków na każdym kroku.
Może tak już musi być? Przez to wszystko wyrobiłem sobie dosyć mocny charakter, tward± psychikę...więc może powinienem i¶ć za przeznaczeniem?
Inżynierem też chciałem kiedy¶ zostać, lubię technikę, fizykę i nawet trochę matme,
lecz co mi z tego, jeżeli robiłbym co¶ co nie sprawiało by mi przyjemno¶ci, jeżeli robiłbym co¶ i nie czuł tego czego¶....
Może i piszę głupio, nie wiem.
Lecz dopiero na staro¶ć przekonam się czy obrałem dobr± życiow± drogę.
Pozdrawiam.


PS: Obiecałem konrafowi że już nie będę pisał w tym po¶ci aby nie robić zamieszania i niepotrzebnych kłótni , proszę o wybaczenie ten jeden raz.
Więc jak by co to piszcie do mnie na PW, obietnica to obietnica

Air_man - Pon 16 Lip, 2007 21:37

pilot mysliwca napisał/a:

A zreszt± sami sie teraz załatwili.
Przyjęli do szkoły dziewczyny, jedna/dwie zajdzie pewnie w ci±że, z jeszcze inn± filmik nakręc± który pójdzie w internet i to szkole przyniesie wstyd jak cholera.
Zreszt± nie będ± już się tak przykładać do nauki jak wcze¶niej, będ± my¶leć nie mózgiem a końców±.




Ja nic nie mówie ale radze zeby¶ uwazał na tych kolesi z OLL co poziomu nie trzymaj±, bo kiedys mozesz na nich trafic i na prawde nie oni moga poziomu nie utrzymac. Zalecam troche szacunku dla człowieka, bo tak jak napisał Aviator wojsko to nie zabawa z której mozesz zrezygnowac, żołnierzem jestes całe zycie.
I jeszcze jedno - nie rozpowiadaj po sieci ze OLL to istna korupcja i że bez " stu baniek" sie nie dostaniesz. Ja sie dostałem i poza opłat± za badania nie płaciłem nic. jeszcze raz zalecam szacunek dla dokonań innych!!!

pilot mysliwca - Nie 05 Sie, 2007 10:46

Sorry za spóĽnion± odpowiedĽ, ale kurde napisałem że przecież musz± zawsze przyj±ć trochę osób bez niczego.
Powiedz mi jakim prawem pisz±c odwołanie dostałem odpowiedĽ po tym jak już klasę utworzono ?
Jaki szacunek dla poczynań innych ? Przecież kurde napisałem że gratuluję tym co się dostali.
Zreszt± ja wiem swoje, ty swoje...i koniec dyskusji

kubahh - Nie 05 Sie, 2007 12:03

Jeste¶ rozżalony na cały ¶wiat, piszesz nam o takich rzeczach(matka schizofremia), jeżeli tak faktycznie jest to serdecznie współczuje, to tragedia, ale jeżeli ty piszesz o tym na forum publicznym to po prostu zastanów się nad sob±. Z tego co piszesz na twoim miejscu napisałbym autobiografię. Pozdrawiam.
Alien - Pon 03 Wrz, 2007 12:18

Witam!
Pytanie z trochę innej beczki: gdzie można znaleĽć jakie¶ dokumenty zawieraj±ce spis dopuszczalnych (że tak się wyraże) "odchyleń" zdrowotnych dla kandydata na pilota liniowego?

ciemny21 - Pon 03 Wrz, 2007 15:26

Dokumenty ? Nie s±dze... zreszt± czasem można poszukać i może co¶ sie znajdzie.

http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/1829.htm

http://www.flyboys.pl/ind...id=72&Itemid=92

piotral - Sro 05 Wrz, 2007 18:03

Kurcze!!!!
Czy kto¶ może potwierdzić że obowi±zuje granica -5.0 dioprii!!! Mam 5.5!!!!! Qwa!!!!!!!!!!!
:evil:

ciemny21 - Sro 05 Wrz, 2007 21:01

Przykro nam. Widać, że na prawdę masz problemy z czytaniem jak nie widziałe¶ mojego linka 5 cm wyżej. A jak widziałe¶ to po co Ci potwierdzenie ? Skoro jest tak napisane to tak jest ... zreszta zrób badania może Ci wyjdzie akurat 5 ... na szybowce/awionetki może przymkn± oko.
piotral - Czw 06 Wrz, 2007 06:44

ciemny21 napisał/a:
Przykro nam. Widać, że na prawdę masz problemy z czytaniem jak nie widziałe¶ mojego linka 5 cm wyżej. A jak widziałe¶ to po co Ci potwierdzenie ? Skoro jest tak napisane to tak jest ... zreszta zrób badania może Ci wyjdzie akurat 5 ... na szybowce/awionetki może przymkn± oko.

Wła¶nie twój link wywołał moje zapytanie. Na szczę¶cie s± jeszcze wolne kraje np. Czechy.

Kazia56324 - Czw 28 Lut, 2008 19:22
Temat postu: Fakty i mity :)
Ja również witam!

My¶lę, że załozyłe¶ ten temat nie po to żeby przekazać ważne info. na temat tego jak wygl±daj± badania w Dęblinie, a po to żeby wszystkich, którzy chc± i¶ć do oll, zniechęcić i wystraszyć! :|

No więc tak:

-chyba nie wina tych, którzy organizuj± te badania że w tym dniu w którym ty je rozpoczynałes była zła pogoda. Jak chciałe¶ pój¶ć do szkoły wojskowej to powiniene¶ być przygotowany na takie warunki. Tak samo w szpitalu - to że było za mało stolików i trzeba było się ¶ciskać "jak skondensowana zawarto¶ć konserwy", to sory ale wojsko to nie 5-gwaizdkowy hotel gdzie będ± Ci wszystko pod nos podstawiać. To samo przed rtg klatki piersiowej - obwiniasz kogos że miejsca na ławce dla Ciebie zabrakło..?! (Podziękuj że Cię tam nie przyjeli bo z takim podej¶ciem to by¶ w szkole wojskowej nawet 2 dni nie wytrzymał)
-Tandetne kubeczki na mocz - a co mieli Ci dać porcelanowe filiżanki na twoje "jszczochy"? ://
- u mnie pan neurolog był naprawde wporz±dku gorzej było wła¶nie z laryngologiem. Nadęty i obrazony na cały ¶wiat...:/
-Pani stomatolog była miła i uprzejma
-Niektóre sprzęty faktycznie były stare ale były też bardzo nooczesne (np. aparatura przy Echo-2d Serca czy rtg kręgosłupa!)
-Ja badania raczej przeszłam (jeszcze wyniki z jednego badania nie odczytane) i o 100 bańkach, które trzeba zapłacić za przyjęcie do oll nic nie wiem ( tak jak inni kandydaci nic nie słyszałam)
-Pan okulista był troche stary ale miły....
-Z tym szukaniem psychologa nie przesadzaj bo dzień wcze¶niej ta pani co oprowadza wszystko mówi od jakiego badania rozpoczynamy kolejny dzień i w jakim to jest budynku (tylko trzeba słuchać)
-Psycholog mówiła, że wł±cza stoper i mamy 20 min ( choć zgadzam sie że to za mało..)
-"a tata mówił że wujek..." - tragedia
-refleks to bardzo ważna sprawa je¶li chodzi o samoloty tym bardziej że chodzi tu o lotnictwo wojskowe gdzie nieraz to czy będziemy życ czy nie zalezy od jak najszybszej naszej reakcji (ułamki sekund) i mówisz, że to badanie nie ma zastosowania....?
-Co to za aparatura do ogarniecie? maszyna wielko¶ci drukarki i też mi wielkie urz±dzenie...
-U nas psycholog wszystkich przepu¶ciła... Nie wiem może dziewczyny s± poprostu lepsze.
-Sory ale 5 godz. czekac na chirurga to musiałby¶ z badań wyj¶ć chyba o północy...!
-u chirurga odpadły 2 osoby i pozatym facet był naprawde wporz±dku... Porozmawiał i w ogóle...
-Wasze zachowanie było żałosne (plucie, "Jszczanie"na kase tylko za to że nie przeszedłe¶ badań....)
-O ¶waidectwach sie nie wypowiadaj bo nie składałe¶ (jak sie ma punkty to nie mog± cie nie przyj±ć!)
-U nas w grupie z pewno¶ci± nikt nie miał załatwianych badań i jako¶ na 14 osób odpadły tylko 4...

Nie mówie że na 100% tam nie bior± łapówek bo z pewno¶ci± znajdzie sie paru takich co łapówki wezma. Ale je¶li ktos jest naprawde zdrowy to nie wiem dlaczego mieli by go odrzucić!. A ty się ciesz że cie teraz odrzucili a nie póĽniej gdy już by¶ latał na odrzutowcach w wyniku przeci±żenia pękn±ł by Ci kregosłup... dopiero miałby¶ do niech żal.. więc lepiej dzięukj Bogu że tak sie stało a nie inaczej i zostaw to swoje rozżalenie daleko w tyle.... bo to co wypisywałe¶ to nie wynikało z niczego innego jak z tego że cie nie przepu¶cili. I sory jesli co¶ zabolało ale to tylko sczero¶ć. Tekst byłby naprawde ok gdyby¶ go sobie nie ubarwił. Bo faktyczniej badania maj± wiele mankamentów (choćby organizacja) ale znowu bez przesady. Pozdrawiam...

Bodzio W. - Pi± 29 Lut, 2008 11:52

piotral napisał/a:
Na szczę¶cie s± jeszcze wolne kraje np. Czechy.


LOL. Wolne od czego.

piotral - Pi± 29 Lut, 2008 13:32

Bodzio W. napisał/a:
piotral napisał/a:
Na szczę¶cie s± jeszcze wolne kraje np. Czechy.


LOL. Wolne od czego.

Poczytaj Bodziu W. jakie trzeba spełnić warunki i przeprowadzić badania, żeby podj±c naukę latania w Czechach na ultralajtach. Ile jest takich samolotów u nas a ile w Czechach. Ile zarejestrowanych w Czechach lata u nas itd. Poza Internetem polecam np. "Przegl±d Lotniczy" (plar). :evil:

Bodzio W. - Pi± 29 Lut, 2008 16:56

Co ma ultralight do tematu?
szczota1992 - Sro 05 Mar, 2008 14:02

Witam!
ja skończyłem badania kilka dni temu i muszę przyznać, że jest je przej¶ć na prawdę ciężko. Z mojej grupy przeszły 3 osoby w tym ja :) (na 15) a każdy trenował jaki¶ sport. Ale widocznie nie ma to nic do rzeczy :) najwięcej osób odpada zdecydowanie na kręgosłupie bo zatoki można oczy¶cić a przegrodę wyprostować

Kazia56324 - Sro 05 Mar, 2008 18:44
Temat postu: Badania Lotniczo lekarskie Dęblin
Witam!

Tak zgadzam się badania przej¶ć jest ciężko i to nie ulega w±tpliwo¶ci! Wymogi sa naprawde ciężke. Ale nie spotkałam się z łapówkarstwem ani z jakimi¶ załatwionymi badaniami :) więc je¶li kto¶ ma zdrowie naprawde dobre to musi przej¶ć :) Pozdrawim ;)

szczota1992 - Sro 05 Mar, 2008 20:46

prawda jest taka, że my szarzy ludzie niewiele możemy o tym wiedzieć bo jest to robione za plecami. Ale mówił mi kolega z 3 klasy OLL, że ma kolegę na roku który sam się chwali że miał ¶redni± 3,5 ale jego tatu¶ zapłacił i tak o to tam się uczy. Mam nadzieję, że precedens ten został zlikwidowany...
ciemny21 - Sro 05 Mar, 2008 21:49

szczota1992 napisał/a:
prawda jest taka, że my szarzy ludzie niewiele możemy o tym wiedzieć bo jest to robione za plecami. Ale mówił mi kolega z 3 klasy OLL, że ma kolegę na roku który sam się chwali że miał ¶redni± 3,5 ale jego tatu¶ zapłacił i tak o to tam się uczy. Mam nadzieję, że precedens ten został zlikwidowany...
Ty do liceum idziesz i w ¶redni± wierzysz ? ech...
Kazia56324 - Sro 05 Mar, 2008 22:03

No niby tak, ale osoby które maja załatwione badania odrazu by sie poznalo :) s± pewni siebie niczym sie nie przejmuja :) i ogólnie na luzie :P a u mnie w grupie niczego takiego nie było... mówie tylko o swojej grupie a wiesz co było u innych to ja już nie moge powiedziec:PP
ciemny21 - Sro 05 Mar, 2008 22:09

A co jak lekarz sie zmieni ? Czy już sobie dożywotnio abonament wykupił może ? Może nie ma już badań okresowych ? Ja taki pewny siebie bym nie był ... raczej niepewny. A na loozie s± bo wiedz±, że to nie od nich zależy. Albo jeste¶ zdrowy albo nie.
Ps. Uwielbiam teorie spiskowe.

szczota1992 - Czw 06 Mar, 2008 08:24

Cytat:

PostWysłany: Wczoraj 21:49 Temat postu:
szczota1992 napisał/a:
prawda jest taka, że my szarzy ludzie niewiele możemy o tym wiedzieć bo jest to robione za plecami. Ale mówił mi kolega z 3 klasy OLL, że ma kolegę na roku który sam się chwali że miał ¶redni± 3,5 ale jego tatu¶ zapłacił i tak o to tam się uczy. Mam nadzieję, że precedens ten został zlikwidowany...
Ty do liceum idziesz i w ¶redni± wierzysz ? ech..

szczerze? nie ale zawsze można wiedzieć co ludzie mówi±- nie zaszkodzi, nie trzeba w to wierzyć ;]
Cytat:
Może nie ma już badań okresowych ? Ja taki pewny siebie bym nie był ... raczej niepewny. A na loozie s± bo wiedz±, że to nie od nich zależy. Albo jeste¶ zdrowy albo nie.

tu się całkowicie zgadzam. Np u mnie w grupie każdy był na loozie oprócz 2 typków, którzy tam od dziecka sklejali modele itp dla nich to była chwila prawdy ale dla większo¶ci mojej grupy były to zwykłe badania albo się przejdzie albo nie, jak nie to nie będ± płakać proste :)

migus - Pon 07 Kwi, 2008 19:26

witam. mam chęć wybrać się do tej szkoły ale martwi± mnie badania. jaka czę¶ć osób przystępuj±ca do tych badań przechodzi je pomy¶lnie????
szczota1992 - Pon 07 Kwi, 2008 20:07

¦rednio około 3 osoby na 15 osób(cała grupa). Wiadomo czasami więcej czasami jedna osoba lub nikt. Ale je¶li nie masz conajmniej ¶redniej z 5.25 z czterech premiowanych przedmiotów(angielski,matematyka,fizyka,polski) i czerwonego paska to nawet nie masz co składać bo próg bardzo się podnosi bo już 300 podań jest czyli o wiele więcej niż w tamtym roku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group